Od czego zacząć? – cd o pozytywnym myśleniu

Pozytywne myślenie
Pozytywne myślenie- Od czego zacząć?

„Szczęście osiąga się poprzez zastępowanie każdej gorzkiej i negatywnej myśli, radosną i piękną.” Dalajlama

Zgadzam się z tymi słowami, wciąż tego uczę i doświadczam.

Parędziesiąt lat temu potrafiłam się nieźle zafiksować w tych czarnych myślach. Wpadałam w taką czarną i bezkresną otchłań destrukcyjnego myślenia, doprowadzając się czasem do spazmów. Znacie to? Zaczyna się od jakiejś malutkiej myśli, a potem dokłada się następną i następną. Zaczyna się robić coraz mniej fajnie, ale umysł już uradowany, ciało bolesne się budzi. Spirala się nakręca, zaczynają tworzyć się obrazy, filmy, pojawia się lęk, wyrzuty sumienia, żal, poczucie niedowartościowania, złość itp. Umysł  coraz bardziej szaleje, rozkręca się, zaczyna wymyślać niestworzone historie (przyszłość) lub dodawać coś do faktów (przeszłość), byle bardziej dokopać.

Dlaczego tak się dzieje??? Dlatego, że tak naprawdę sami na to pozwalamy. Tak! Rozkręcamy się na całego i bywa, że tym stanem się delektujemy. 

Jak ja sobie poradziłam z umysłem? Jak się nauczyłam patrzeć na świat oczami szalonej optymistki? 

Od razu napiszę, że jest to łatwe ( na tyle, że większość z Was nawet nie podejmie wyzwania, uznając za niemożliwe), ale wymaga dyscypliny i konsekwencji. Mnie zajęło około pół roku, zanim weszło w nawyk.

Zaczęłam od wyłapywania destrukcyjnych myśli. Jak już taką myśl uchwyciłam, z myślą kontrolowaną „A mam cię!” zastępowałam natychmiast inną, świadomie wybraną. Miałam i mam do dziś parę takich afirmacji. Oto moje ulubione:

  1. Tylko pozytywne myśli mają wpływ na moje życie (to zdecydowanie moje ulubione}.
  2. Zawsze i wszędzie jestem bezpieczna.
  3. Każdego dnia pod każdym względem czuję się coraz lepiej i lepiej ( tak, to z metody Silvy).
  4. Wszystko mi sprzyja i wszystko mi służy.

Te afirmacje powtarzałam w myślach jak katarynka, nie dając miejsca i przestrzeni na negatywne  zdania. Na początku byłam w szoku, ile w głowie tych czarnych myśli jest, przez co miałam poczucie, że pół dnia myślę o tym, że…. tylko pozytywne myśli mają wpływ na moje życie ( mam nadzieję, że po tylu latach, mój umysł i moja podświadomść  już w to uwierzyły. Nauczyłam się kontrolować myśli, które rzadko już sobie same harcują w mojej głowie. Ja już wiem o czym myślę. To ja mam teraz władzę nad umysłem. Mistrzem jeszcze nie jestem, bo jak wydarzy sie coś naprawdę niefajnego, to bywa, że na na jakiś czas tracę tę kontrolę, ale trwa to maksymalnie 2-4 godziny.  Wtedy świadomie pozwalam sobie na bycie w dole, by emocje wybrzmiały.  Ale i wówczas staram się nie dodawać nic do tego co jest.

Trzeba pamiętać, że nie wszystkie nasze myśli są prawdziwe. Nie  warto dawać wiary we wszystko, co myślimy. Warto się zapytać, czy to co myślę jest prawdą? Czy na pewno to prawda? Jak się czuję, gdy wierzę, że to prawda? I jak bym się czuła bez tej myśli?

Nie wszystkie pozytywne myśli nasza podświadomość przyjmie. Trzeba je tak sformułować, by była w stanie uwierzyć.

Zamiast „Jestem bogata” {gdy masz problemy finansowe)- np  „Pieniądze płyną do mnie z nieograniczonych zasobów Wszechświata, z wielu źródeł” ( i cieszyć sie z kazdej złotówki , która wpadnie w jakikolwiek sposób).

Zamiast „Jestem zdrowa, czuję się świetnie” ( gdy czujesz sie beznadziejnie) – np „Moje komórki regenerują się, moje tkanki przenika energia uzdrawiająca, z każdą godziną czuję się lepiej.”

Zamiast „Jestem spokojna i szcęśliwa” (gdy cały świat legł Ci w gruzach)- np „Wszystkie sprawy rozwiązują się korzystnie dla mnie, świat przyniesie mi najlepsze rozwiązania, jestem bezpieczna, czuję się coraz bardziej bezpiecznie”.

Nie warto rozpamiętywać, zamęczać się i tracić energii na myśli, które nas nie budują i nie wspierają. Warto natomiast skupić się na tym, co dobrego wniosło jakieś zdarzenie, co miłego spotkało mnie w ciągu dnia, za co jestem wdzięczna. Energia podąża za uwagą.

Nauczyłam się mieć kontrolę nad własnymi myślami. Czy dzięki temu nie mam już problemów? Mam. Oczywiście, że mam. Jak każdy. Więc po co mi to całe pozytywne myślenie? Wprowadza w moje życie spokój i harmonię, uczy cieszyć się z drobiazgów i doceniać piękno życia i doświadczania.

Serdecznie pozdrawiam

Agnieszka

Ten post ma jeden komentarz

  1. Muszę zrobić sobie ściągi z tego artykułu. Dzięki ?

Dodaj komentarz

Close Menu